sobota, 17 lutego 2018

Warzywny bigos- przepis

Warzywny bigos- przepis

Potrzebujemy:
- kapusty kiszonej
- marchewki
- papryki czerwonej i żółtej
- pomidorów
- pora
- pietruszkę (korzeń) i pietruszka zielona natka
- cebula biała i czerwona
- jabłko
- zielone bączki z cebuli
- czosnek (2 ząbki)
- ulubione przyprawy

Kapustę kroimy na mniejsze części.
Marchewkę, pietruszkę- trzemy na grubym tarle.
Paprykę kroimy na grube paski, pora w plasterki, jabłko w grubą kostkę.
Cebule kroimy w grubszą kostkę w drobną kostkę: kroimy natkę pietruszki, bączki cebuli, czosnek.
Pomidory sparzone ze skóry również kroimy w grube kostki.

Wszystko pakujemy go garnczka, dodajemy trochę przegotowanej wody i dodajemy przyprawy (np.pieprz, curry, kurkuma, sól himalajska, imbir, koperek, natka pietruszki).
Gotujemy, mieszając. Warto spróbować w czasie gotowania , by wiedzieć, czy dodać jeszcze coś  ;)



wtorek, 13 lutego 2018

3 propozycje szybkich śniadań - dieta dr Dąbrowskiej

3 propozycje szybkich śniadań - dieta dr Dąbrowskiej
Moje i mojej mamy 3 propozycje pysznych śniadań (może być to równie dobrze drugie śniadanie) 😊




Kapusta duszona z jabłkiem


Kapustę drobno pokroić lub zszatkować, dodać starte jabłko na tarce jarzynowej.
Zalej  250ml wody, dodaj płaską łyżeczkę soli himalajskiej, trochę soku z cytryny i gotuj na małym ogniu przez 30 minut.




Mix warzyw na talerzu :)


Chyba nic nie trzeba dodawać ;) Może tylko to, że warto pamiętać o ogórkach kiszonych, nadają świetny smak ;)




Sałatka marchewkowo-jabłkowa z kiwi


Na tarce trzemy kilka marchewek i dwa jabłka. Dodajemy kawałki kiwi i skrapiamy sokiem z cytryny. Pychotka :)

wtorek, 6 lutego 2018

3 tygodnie postu dr Dąbrowskiej już za mną!

3 tygodnie postu dr Dąbrowskiej już za mną!


W czasie postu również można jeść do syta (np. postu warzywno-owocowego), ponadto prawidłowo odbyty post nie tylko NIE wyniszcza, ale wręcz przeciwnie – regeneruje, witalizuje i odmładza. Dostajemy też od naszych zregenerowanych mitochondriów tony energii i to takiej, że niech się schowa kawa czy Red Bull.
Poza tym to wcale nie jest tak, że organizm nic nie je. Jest to wbudowany w nas mechanizm naprawczy. Podczas postu organizm nie otrzymując pożywienia z zewnątrz przełącza się na odżywianie endogenne (wewnętrzne): „zjada” więc tkankę tłuszczową, złogi, zwyrodnienia, guzy, polipy itd. Korzystając z okazji, iż ma chwilę wytchnienia i nie musi większości swojej energii przeznaczać na przetwarzanie tego co do środka wrzucamy – robi „wielkie sprzątanie”: do krwi uwalniają się poutykane tu i tam całymi latami wszelakie toksyny (pestycydy, leki, niepożądane chemikalia i inne śmieci), co powoduje pogorszenie samopoczucia (bóle głowy, objawy grypopodobne, osłabienie, senność). Stąd bierze się mit, że post osłabia organizm. Owszem, ale jedynie na kilka dni. Musi być przez jakiś czas gorzej, aby potem było lepiej. 

Tak jest i u mnie :)
Dużo energii, zdrowe jedzenie i poprawa kondycji skóry :)
Na początku obawiałam się, że zmiana sposobu żywienia negatywnie odbije się na mojej skórze- że będę blada, pojawią się podkowy pod oczami itp. Niesłusznie. Chyba dawno nie było tak dobrze ;) Włosy rosną szybciej niż zazwyczaj (czas zobaczyć się z fryzjerem) i już się nie mogę doczekać kupowania mniejszego rozmiaru ubrań ;)
Do tego wymiary:
- u mojej mamy na wadze jest mniej o 7,8 kg i 5 cm w pasie
- u mnie 6 kg i 6 cm w pasie :)


sobota, 3 lutego 2018

Zapiekana cebula

Zapiekana cebula


Potrzebujemy:
- 10 małych szalotek 
- pół szklanki zalewy z ogórków kiszonych
- sól himalajską


Do niewielkiego naczynia żaroodpornego wkładamy obraną cebulę.
Podlewamy zalewą z ogórków kiszonych i przykrywamy folią do pieczenia.
Pieczemy w piekarniku 30-45 minut, w temperaturze 180-200 C

Przepis na paprykę faszerowaną masą warzywną

Przepis na paprykę faszerowaną masą warzywną

Składniki:
- kilka papryk
- 1 duży kalafior
- marchewka
- ulubione przyprawy: u mnie pieprz, sól himalajska, curry

Najpierw robimy masę kalafiorową


Kalafior dzielimy na pół- większą część gotujemy soląc wodę, drugą musimy zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Ścieramy także marchewkę. Wszystko łączymy razem, doprawiamy i tak przygotowaną masą faszerujemy papryki.
Pieczemy w piekarniku, w naczyniu żaroodpornym pod przykryciem około 30-40 minut w temp.ok 180-200C

Masę kalafiorową możemy też jeść solo- w naczyniu żaroodpornym rozkładamy masę płasko i pieczemy w piekarniku.

środa, 31 stycznia 2018

Przepis na frytki z dyni

Przepis na frytki z dyni
 Frytki z dyni smakują, jak te zrobione z ziemniaków, z tą różnicą, że nie ociekają tłuszczem i zdrowe 😉

 Potrzebujemy tylko dyni i ulubionych przypraw. Ja swoją kupiłam w lidlu, tak pisząc z góry, gdybyście o tej porze roku nie mogli nigdzie jej znaleźć (nie mieli jej nawet w warzywniaku!🙀)


Dynię obieramy, kroimy na cztery części, usuwamy środek.
Następnie kroimy na takie plastry jak te widoczne powyżej i posypujemy ulubionymi przyprawami- u mnie była to sól himalajska, odrobina pieprzu i curry.




Rozkładamy nasze dzieło na blasze, gdzie wcześniej daliśmy papier do pieczenia i wkładamy do piekarnika na ok. 20 minut w 180 C. Najlepiej w trakcie pieczenia sprawdzać, czy już są miękkie, lub po prostu skosztować, czy dynia przestała być surowa.

Polecam- są przepyszne i sycące 😊


czipsy szybko znikają, if you know what I mean 😃

poniedziałek, 29 stycznia 2018

Moje sposoby na motywację do diety :)

Moje sposoby na motywację do diety :)



Zanim podejmiemy decyzję o przejściu na dietę, lub rozpoczęciu jakiejś aktywności, warto się na to przygotować przede wszystkim psychicznie.
 Na pewno nie raz zaczynaliście coś robić "od poniedziałku" i w najlepszym razie kończyło się na wtorku 😃
 Jeśli nastawimy się, że chcemy osiągnąć jakiś cel, przygotujemy się do tego, to musimy tylko podtrzymywać motywację, by móc go osiągnąć.

 Jeśli chcemy zacząć jakąś dietę, należy jak najwięcej o niej przeczytać, poszukać ciekawych przepisów, zakupić wcześniej składniki na pierwszych kilka dni i zawsze dzień wcześniej przygotować przynajmniej jedno danie, by kolejnego dnia, nie rzucić się z głodu na byle co ;)

Ja obecnie motywuję się wizualizacją celu: myślę o tym, że po 42 dniach postu będę czuła się rewelacyjne (a już tak jest, więc co będzie dalej?!😃) i o tym, że będę wyglądać rewelacyjnie- ta myśl mnie nastraja optymistycznie i dlatego nie mam zamiaru się poddać, póki nie osiągnę tego, co chcę.




Dobrze jest też założyć jakieś ramy czasowe w przypadku diety. Jeśli cel będzie określony nie ostro, czyli np.: schudnę, grozi to tym, że wiecznie nie będziemy zadowoleni ze swojej wagi, a gdy ona się chwilowo zatrzyma (tak chyba jest zawsze podczas diety), pojawia się frustracja i wkurzenie.
Dlatego jestem zadowolona, że dieta dr Dąbrowskiej ma określony maksymalny czas.

I chyba najważniejszy, czyli aspekt zdrowotny. Sama borykam się z wieloma dolegliwościami i zawsze miałam świadomość, że gdybym zdrowo jadła, z czasem mogłabym się ich pozbyć. W końcu z teorii przeszłam w praktykę i widzę, że lepiej się czuję, mam więcej energii, a fakt, że sobie radzę, dodaje jeszcze pewności siebie :)

Moja relacja po 2 tygodniach diety oczyszczającej dr Dąbrowskiej

Moja relacja po 2 tygodniach diety oczyszczającej dr Dąbrowskiej


 Plusy:

- naprawdę dobrze się czuję. Obawiałam się spadku sił i złego samopoczucia. Owszem- przez pierwsze 3 dni mocno bolała mnie głowa, bo od dawna mam problemy z migreną. Teraz rzadko kiedy towarzyszy mi ból głowy, więc oczyszczanie pomaga ;)

- jestem z siebie po prostu dumna 😊 Wczoraj przede mną stało kilka talerzy sushi, które uwielbiam, potem tort z masą (kocham!) i nie skusiłam się. Wiadomo, miałam mały kryzys i myśli typu: chrzanić to, muszę zjeść sushi 😅 Ale potem byłam z siebie mega zadowolona. Jak naprawdę czegoś chcemy, potrafimy się zmobilizować i wytrwać 😊

- spadek wagi i obwodów: nie będę Was oszukiwać, że to dla mnie też jest ważne, po tym jak jakiś czas temu przytyłam. Efektem na ten czas jest:
- 4,5 kg
- 3 cm w pasie 😍


Minusy:

- chyba tylko to, że nie zdrowe jedzenie wciąż kusi ;)
Ale im więcej dni wytrzymuję, tym kusi mniej, co jest pocieszające 😎

Moje menu:

- to przede wszystkim najróżniejsze sałatki, zielone koktajle, jabłka, a na ciepło wszelkie zupy-kremy z dozwolonych warzyw (polecam kalafiorową) i leczo z samych warzyw 😋


środa, 24 stycznia 2018

Przepis na warzywne burgery :)

Przepis na warzywne burgery :)

Burger kojarzy nam się chyba tylko z mięsem, bułką i dodatkami. Burger stworzony tylko z warzyw? i bez mięsa? A jednak! Pomysłowość ludzka w czasie spożywania prawie wyłącznie samych warzyw, nie zna granic 😀

Warzywne burgery

Potrzebujemy:

- główkę kalafiora
- 2 marchewki
- czerwoną cebulę
- 1 łyżeczkę soli himalajskiej
- 1 łyżeczkę słodkiej papryki
- 1 łyżeczkę przyprawy curry
- 1/4 łyżeczki pieprzu ( można nieco więcej, jeśli ktoś lubi ostre potrawy)


Wykonanie:




1. Główkę kalafiora kroimy na dwie części- jedną mniejszą, drugą nieco większą. I tę większą gotujemy do miękkości (wodę solimy)


2. Kroimy cebulę w drobną kostkę i dodajemy do naszego ugotowanego kalafiora.
Następnie całość miksujemy. Nie polecam do tego miksera, bo możecie ubrudzić połowę kuchni jak ja 😁Lepszy będzie ręczny blender.


3. Naszą drugą połowę kalafiora należy sparzyć wrzątkiem, przelać zimną wodą (szybciej ostygnie) i zetrzeć na tarce z dużymi oczkami. Następnie ścieramy marchewkę i dodajemy to wszystko do naszej masy kalafiorowo-cebulowej










4. Dodajemy nasze przyprawy i wszystko mieszamy i ugniatamy rękami tak, by powstała masa. I z niej formujemy burgery




5.  Burgery kładziemy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, przez 50 minut. 

Pycha! 😊😋



wtorek, 23 stycznia 2018

Moje wrażenia po 7 dniach diety oczyszczającej

Moje wrażenia po 7 dniach diety oczyszczającej


Udało mi się przetrwać pierwszy tydzień :)
Było to o tyle trudne, że:

- brakowało mi i nadal brakuje kawy z mlekiem 😟
- przez pierwsze 3 dni mocno bolała mnie głowa
- mój żołądek niekiedy szalał od tych wszystkich warzyw
- no i te zapachy niezdrowego jedzenia 🍟🍝🍕 Raz jedzono przy mnie pysznie wyglądające ciasta (kocham ciasta z masą!), a innym razem kebab mmmmmmm.....

ALE SIĘ NIE DAŁAM :) 

Rezultaty:
- da się żyć bez kawy i normalnie funkcjonować
- wyostrza się smak: jabłko zaczyna być pysznym deserem 🍏😃
- jestem dumna, że jednak posiadam silną wolę ( czasami myślałam, że nie istnieje 😀)
- czuję się dobrze, mam dobry humor i nie czuję braku sił

No i pewnie zastanawiacie się jak tam waga i wymiary ✂
 Nie będę ukrywać, że dla mnie to też istotne. Podczas przebywania w domu po wypadku samochodowym trochę przytyłam, bo lodóweczka była na wyciągnięcie ręki ;)

Tak więc po 7 dniach:
-1 cm w pasie
- 3,3 kg na minusie na wadze😍😍😍

To mnie motywuje, by działać dalej i nie odpuszczać, choć wiadomo, że są i chwile załamania, gdy marzę o tym, żeby nawet zjeść bułkę 😋


czwartek, 18 stycznia 2018

Post dr Dąbrowskiej: pierwszy tydzień

Post dr Dąbrowskiej: pierwszy tydzień
Udało się zacząć, mam nadzieję, że uda się wytrwać pełnych 42 dni :)


koszt zakupów na pierwszych kilka dni dla 2 osób- być może styknie na tydzień: około 120 zł
Jednak zabrakło w tych zakupach kalafiora, soli himalajskiej, grapefruitów, dyni i kabaczka, także koszt pełnych zakupów na powiedzmy tydzień dla 2 osób może wzrosnąć do 160 zł.

Menu dzień 1:

- sałatka z kapusty pekińskiej, rzodkiewki, czerwonej cebuli i pomidorów
- kapusta kiszona+ 2 jabłka skrojone na małe plasterki
- kapusta kiszona+ dwa gotowane buraki + trochę jarmużu
- granat

Do tego dużo wody niegazowanej+ woda z cytryną+ 2 herbatki owocowe


Menu dzień 2:

- 4 szklanki koktajlu składającego się z 2 garści jarmużu, 2 garści szpinaku i 2 jabłek, do tego dolana woda niegazowana i wszystko zmiksowane w blenderze


- zupa krem z brokuła i innych warzyw
Czyli kroimy na drobne brokuła, 5 marchewek, połowę pora. Wszystko zalewamy wodą i gotujemy do 30 min. Gdy nasz wywar ostygnie, miksujemy go i w ten sposób otrzymujemy pyszną, gęstą zupę ;)


- surówka z kiszonej kapusty z jabłkiem i jedną startą marchewką


Ps. I mamy utratę pierwszego kilograma! Mała rzecz, a cieszy 👍😊😊😊

Menu dzień 3: Podobnie do dnia drugiego, z tym, że z owoców był granat i kiwi ;)

Menu dzień 4:

- 2 jabłka
- sałatka z ogórka, papryki, rzodkiewka, cebula + trochę soli himalajskiej, którą wreszcie udało mi się kupić ;) Dwie porcje
- sałatka z kapusty pekińskiej, ogórek, pomidor
(każda sałatka skropiona sokiem z cytryny)
- leczo z warzyw: pomidory, papryka czerwona, cukinia, cebula: wszystko dusimy z małą ilością wody, dodajemy trochę kurkumy i soli himalajskiej ( 3 porcje)
- zupa z warzyw z dodatkiem imbiru 


trzeba było dokupić trochę rzeczy, czyli doszło 90 zł za zakupy. I w Lidlu można znaleźć więcej, niż w Biedronce 

Menu dzień 5:

-jabłko
-marchewka
-zupa z warzyw
- 3 koktajle z jarmużu, jabłek i szpinaku

Menu dzień 6:

- koktajl kiwi, jarmuż, jabłko, szpinak
- sałatka z warzyw
- 3 jabłka
- sałatka z warzyw i ogórka kiszonego




Menu dzień 7:

- jabłko
- pół grapefruita
- sałatka z brokuła i warzyw
- 4 warzywne burgery ( już niedługo na blogu)
- sałatka warzywna z kapustą pekińską









Copyright © 2016 Szczupłe ciało , Blogger